Lol, ale syf! (recenzja C-4 „Next Issue of the Rotten World”)

Moim zdaniem jest to płyta, którą znienawidzi się od pierwszych dźwięków. Bo parchów można od tej antymuzyki dostać!! Albo pokocha. Z tego samego powodu. Mi bliżej do tej drugiej reakcji.

Reklamy

Pomimo przeciwności losu (relacja Celtic Days – FMC „Zamek”, Ośrodek Kultury, Będzin, 23-25.08.2019)

Z Festiwalem Muzyki Celtyckiej "Zamek" jestem związany emocjonalnie od wielu lat. Na wzgórzu zamkowym i w murach Ośrodka Kultury przeżyłem mnóstwo wspaniałych chwil. Rok w rok wracałem z Będzina z poczuciem żalu, że to już koniec festiwalu i na kolejną edycję trzeba będzie czekać cały rok.

Rozmach i kicz (relacja z koncertu Rammstein, Stadion Śląski, Chorzów 24.07.2019)

Gdy ukazała się moja recenzja najnowszej płyty Rammsteina, w komentarzach pojawiło się dużo krytycznych opinii. Najczęstsze były głosy, iż miałem napisać wprost, że nie lubię tego zespołu. Nic bardziej mylnego. Pierwszy kontakt z niemieckim sekstetem miałem krótko po premierze "Sehnsucht", a więc jeszcze w latach 90-tych ubiegłego wieku. Od tego czasu muzyka zespołu stale mi... Czytaj dalej →

Parszywa, odpychająca, brudna…(recenzja Black Smoke “Holy Reptilian Mother”)

Po kilku ambientowych krążkach, na magnetOFF/ON wraca ciężar. Brutalny, ponury, gitarowy ciężar. Gdybym miał wskazać najbardziej przytłaczającą płytę, jaka ukazała się w pierwszym kwartale bieżącego roku, wskazałbym album „Niewiosna” grupy Blindead. Zapytany o mojego faworyta podsunąłbym „Brak Równowagi” Transgresji (obie recenzowałem na łamach MetalNews.pl – zainteresowanych odsyłam do portalu). Gdyby ktoś chciał wiedzieć, jaką płytę... Czytaj dalej →

Dziwna, tajemnicza podróż (recenzja Lugola „Hades” EP)

Ostatnio często pojawiają się u mnie recenzje projektów grających muzykę noise, drone, ambient, a więc wszelkie wymykające się jednoznacznej klasyfikacji dźwięki. Przedpremierowo pisałem o Godra i Whalesong. Dziś na tapecie Lugola i najnowsza EPka projektu, zatytułowana "Hades". Parę słów o projekcie. Sam artysta określa swoją twórczość, jako wypadkową takich gatunków jak noise, dark ambient, drone,... Czytaj dalej →

Bardzo ładna, brzydka płyta (recenzja Whalesong „Gateway”)

Kolejna przedpremierowa recenzja na łamach magnetOFF/ONu! Tym razem otrzymałem dwuutworową EPkę zespołu Whalesong, noszącą tytuł "Gateway". Minialbum ma ukazać się na ściśle limitowanym winylu, którego nakład został wyczerpany w przedsprzedaży. Warto było kupić przed premierą? Sprawdźmy! Ale najpierw parę słów o zespole. Kronikarski obowiązek nakazuje, by na wstępie nieco przybliżyć zespół. Whalesong powstał w 2009... Czytaj dalej →

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑